Czym jest serwis internetowy "okręt widmo"?

Niby jest... Tylko nikt go nie może znaleźć w Google.

Czym jest serwis internetowy "Okręt widmo"?
05/02/2010 22:14

Taka sytuacja zdarza się rzadko, niestety... kiedy się zdarza, należy "Okręt widmo zatopić albo wysadzić"...Wyobraźcie sobie Państwo przepiękny graficznie (wręcz urzekający) serwis internetowy zbudowany na bazie najwyższych standardów graficznych (projekt graficzny wykonany na siatce zgodnie z wytycznymi identyfikacji wizualnej), który po prostu na pierwszy rzut oka jest kwintesencją tego jak "powinno się tworzyć serwis internetowy" (przynajmniej wizualnie).

Niestety z bliżej nieokreślonych powodów nie istnieje w Google. W internecie dostępny jedynie po wpisaniu adresu internetowego "z palca", dostępny w Internecie od kilku dobrych lat tworzony z myślą o pozycjonowaniu w Google, ale próby odnalezienia go przez Google nie dają żadnego rezultatu. Tak jakby Google "wyrzekł" się tego serwisu. "Okręt widmo" - jest, ale jakoby go nie było....

Nasza analiza pozwoliła nam na dokładnie zbadanie podobnych przypadków i z przykrością dochodzimy do rozwiązania, w którym do budowy serwisu internetowego zostaje zastosowane często mało popularne, tanie lub darmowe oprogramowanie do zarządzania zawartością serwisu. Często oprogramowanie pozbawione wsparcia technicznego, przerobione przez pierwotnego twórcę (według własnego uznania) pozostawione bez dokumentacji technicznej i uruchomieniowej, nieaktualizowane, które jak "mina przeciwczołgowa" czeka na kolejną "ofiarę", która przypadkiem będzie chciała (na prośbę właściciela serwisu) np. rozbudować go o dodatkowe możliwości i się okazuje finalnie, że należałoby przebudować 90% oprogramowania serwisu, ale najpierw przez 3 miesiące należałoby wdrożyć zespół do takiego serwisu internetowego.

Niestety takich produkcji jest wciąż wiele. Powstaje przykry moment - zderzenie z rzeczywistością - oświecenie klienta o posiadamym "okręcie widmie", który należy "wysadzić, zatopić, pogrzebać". Frustracja klientów często w takich przypadkach sięga zenitu i nie ma się czego dziwić.

Często kiedy spotykamy "okręt widmo" nie dochodzi do kolejnej realizacji, sfrustrowany i zawiedziony klient często nie decyduje się podejmować decyzji o kolejnej realizacji.

Logowanie